| Historia I wielkiej wojny nośników: kasety VHS kontra Betamax |
| wtorek, 04 maja 2010 14:20 | |||
|
Kamery wideo stały się popularne wśród normalnych użytkowników głównie dzięki rosnącej jakości i dostępności nośników, na których zapisywany był film. Nie każdy jednak wie, że pierwsza wielka rewolucja w świecie domowego wideo była wynikiem wielkiej wojny, którą stoczyły ze sobą dwa formaty: znany wszystkim VHS firmy JVC oraz mniej znany Betamax firmy Sony. Wojna nośników to świetna historia, która pokazuje m.in. siłę branży porno oraz błędy marketingowe, które mogą zabić nawet najlepszą technologię.
Cała historia rozpoczęła się w 1975 roku, kiedy to Sony, japoński potentat w dziedzinie nowych technologii, wynalazł i wprowadził do sprzedaży powszechnie dostępne magnetowidy i kasety pod nazwą Betamax. Wydawało się, że tym krokiem Sony na lata stanie się liderem w dziedzinie wideo, zyskując niesamowitą przewagę nad konkurencją. Jednak już rok później firma JVC zaproponowała alternatywne, choć podobne, rozwiązanie. Kasety i magnetowidy VHS, bo o nich mowa, nie były co prawda tak dobre jak Betamax, ale, jak miało się później okazać, to ten format zwyciężył. Wojna formatów, która rozpoczęła się w 1976 roku była tym bardziej ciekawa, że stworzyła dwa duże obozy. Z jednej strony u boku Sony i technologii Betamax stanęły Toshiba, Sanyo, NEC czy Pioneer. Po przeciwnej stronie u boku JVC i formatu VHS stanął potężny Panasonic (jeszcze wtedy Matsushita), Hitachi oraz Sharp. Gorszy pokonuje lepszego, a może Dawid pokonuje Goliata? Oba standardy różnią się kilkoma cechami, m.in. techniką zapisu informacji, szerokością taśmy oraz oczywiście obudową. Lepsza jakość obrazu to bezsprzecznie atut formatu Betamax i gdyby tylko to miało decydować, w naszych domach stałyby zapewne magnetowidy Betamax a nie VHS. W tym miejscu jednak podkreślę, że VHS i Betamax to nośniki analogowe, a nie cyfrowe jakie znamy współcześnie. Wojna formatów trwała w istocie od 1976 roku (pojawienie się VHS) do końca lat osiemdziesiątych, jednak zwycięzcę poznaliśmy już na początku lat 80-tych. Mimo wielu prób (zarówno marketingowych jak i rozwoju samej technologii) Sony nie zdołało już nadrobić strat do VHS poniesionych także w wyniku własnych błędów. Warto przyjrzeć się tym błędom oraz innym czynnikom, które rozstrzygnęły wojnę formatów. Dlaczego Betamax przegrał, mimo że był prawdopodobnie lepszym rozwiązaniem?- Problem drogiej licencji – by korzystać z technologii Betamax, inne firmy musiały wykupić od Sony drogie licencje. VHS był pozbawiony tego utrudnienia. Wynikało to choćby z tego, że VHS był częściowo oparty na technologii Betamax, część rozwiązań skopiowano, JVC nie poniosło więc tak wysokich kosztów implementacji. Sony, które poniosło spore koszty, niewątpliwie chciało zarobić na swoim wynalazku, rozkładając
koszty jego powstania na innych producentów i dystrybutorów (właśnie poprzez licencje), co spowodowało, że polityka „otwartości” VHS stała się jednym z głównych argumentów przeciw Betamax. Patrząc z dzisiejszej perspektywy tanie lub nawet darmowe udostępnienie technologii jest warunkiem jej rozwoju i upowszechnienia. Każdy producent ma obecnie dostęp do technologii plazmowej czy LCD. Gdyby jedna z firm opatentowała takie rozwiązanie i nie udostępniła innym technologii, sama wykopałaby sobie w ten sposób grób. Tą lekcję na swojej skórze odczuło Sony i Betamax. - technologia VHS była tańsza i łatwiejsza w produkcji (i to nie tylko przez koszty licencji). To było istotnym argumentem dla wytwórni filmowych, dystrybutorów oraz producentów. Filmów dostępnych na VHS było więcej niż na Betamax, co więcej dysproporcja ta w pewnym momencie przekroczyła masę krytyczną, nie pozostawiając klientowi wyboru, jakiej technologii magnetowid kupić. - Na standardowych kasetach Betamax mieściło się 60 minut nagrania, na standardowych VHS-ach aż 180 minut. Utrudniało to dystrybucję filmów na Betamaxie, ale stanowiło też olbrzymią wadę dla wideoamatorów (wtedy rozumianych jako osoby nagrywające filmy i programy z telewizji za pomocą magnetowidu). Czy, mając wydać te same pieniądze, kupilibyśmy kasetę 60-minutową z lepszą jakością, czy też kasetę 180-minutową z jakością trochę gorszą? Ówczesny konsument częściej wybierał drugie rozwiązanie. Sony powiększyło ostatecznie wielkość taśmy, ale wtedy wojna była już przegrana. - Polityka Sony była przeciwna wykorzystaniu Betamax w celu upowszechnienia produkcji pornograficznych. Ta strategia była gwoździem dla trumny dla formatu Betamax, bowiem przemysł porno był najbardziej dynamicznie rozwijającym się przemysłem filmowych końca lat 70-tych i w latach 80-tych. To właśnie VHS przyczynił się do takiej dostępności pornografii, ale i pornografia przyczyniła się do popularności i dominacji tego nośnika. - Betamax nie wygrał rywalizacji o świadomość konsumentów, przychylność dystrybutorów czy zaangażowanie dostawców urządzeń peryferyjnych. Należy jednak pamiętać, że w postaci udoskonalonej (Betacam) stał się głównym narzędziem pracy reporterów i operatorów telewizyjnych w latach 90-tych i do dziś jest obecny w wielu telewizjach, z tym że już w postaci cyfrowej. Ad Vocem – II Wielka Wojna FormatówPrzed kilkoma laty miała miejsce kolejna bitwa formatów, w której znowu przeciw sobie stanęły dwie wielkie grupy sojuszników, na których czele stanęli z jednej strony Sony a z drugiej Toshiba. Tym razem Sony nie popełniło błędów z pierwszej wojny i dziś zastanawiamy się, jaki odtwarzacz Blu-Ray a nie jaki odtwarzacz HD-DVD kupić. To już jednak zupełna inna historia, którą pewnie przybliżę w niedalekiej przyszłości…
|
Komentarze
W dzieciństwie spotkałem się z jeszcze jednym formatem ale nie wiem co to było. Kaseta składała się z dwóch szpul jak w VHS tylko umieszczone były jedna na drugą, a szpulki kręciły się w odwrotnych kierunkach. Magnetowid przypominał małą lodówkę. Może wiesz co to za wynalazek?
A nie pomyliły ci sie przypadkiem dwa formaty?
Szpulki jedna nad drugą znajdowały się w kasetach systemu VCR (Philips). Natomiast szpulki kręcące się w odwrotne strony (i wielkie magnetowidy) były w kasetach U-matic (też wynalazek Sony, poprzednik Betamaxa), ale były one położone obok siebie, nie jedna nad drugą.
http://en.wikipedia.org/wiki/Video_Cassette_Recording
http://en.wikipedia.org/wiki/U-matic
Nie wiem dokładnie co jest w tej chwili używane w telewizji, ale wydaje mi się, że to co jest obecnie określane jako beta, to już jest nowy format, cyfrowy, a nie analogowy, tylko kasety chyba zostały te same...
Stara, analogowa beta miała za słabą jakość zapisu w stosunku do standardu telewizyjnego. W czasach opisywanych w artykule telewizja wykorzystywała magnetowidy szpulowe z taśmą o szerokości 1 cala, systemu Ampex albo BCN, które dawały wielokrotnie wyższą jakość. Beta - nie mówiąc już o VHS - była uważana za jakość nie nadającą sie do wpuszczenia na antenę.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.